Niezwykle rzadki medal Jana III Sobieskiego w SREBRZE, wybity z okazji podpisania traktatu z Rosją.
Medal, zamówiony przez papieża Innocentego XI, a wykonany przez Giovanniego Battistę Guglielmadę, artystę który przez około dwadzieścia lat tworzył na potrzeby dworu papieskiego.
Na prezentowanym medalu artysta uhonorował zdecydowanie Jana III Sobieskiego, któremu poświęcił cały awers, a na rewersie stojącemu Janowi III Sobieskiemu wraz z Zofią Aleksiejewną Romanową, regentką Rosji, wręczył berło. Wspomniana wcześniej para, zgodnie depcze półksiężyc symbolizujący Turcję.
Medal sygnowany w odcinku I•B•G•F•.
Rzadkość i zapotrzebowanie na tą pozycję doskonale obrazuje notowanie egzemplarza bitego w brązie złoconego ogniowo z naszej I Aukcji w Krakowie z notowaniem końcowym na poziomie 112 800 złotych - link.
Oferowany numizmat to pozycja o klasę wyższą, jest to bicie w srebrze, na dodatek z wyśmienitą proweniencją z Kolekcji Potockich. Unikalna pozycja do wyspecjalizowanych zbiorów monet Polski Królewskiej.
Awers: popiersie Króla, głowa Królewska koroną ozdobiona z boku jest widziana
IO III DACICVS TVRC TART POLON REX MAX (Jan III Wołoski, Turecki, Tatarski, Polski Król najdostojniejszy)
Rewers: Król Polski i Zofia Aleksiejewna Romanowa, regentka Rosji, stojąc, trzymają się za ręce i nogami depczą półksiężyc, w odcinku DECENNALIA AVG (Dziesiąty rok panowania Króla)
PAX FVNDATA CUM MOSCHIS (Pokój z Moskwą ugruntowany)
SREBRO, średnica 65 mm, waga 142.04 g
Edward Raczyński przy tej pozycji pisze tak: "Medal niniejszy bity został z powodu zawartego z Rossyą traktatu, który zamienił zawieszenie broni przez Jana Kazimierza w roku 1664 podpisane, na wieczysty (jakw ten czas mniemano) związek. Układ ten podpisali imieniem Jana III Grzymułtowski WojewodaPoznański i Ogiński Kanclerz Wielki X. Litewskiego; ze strony zaś Rossyi Kniaź Galiczyn, który pod niedołężnem panowaniem Cara Iwana, i w czasie małoletności Piotra I sterem rządu w Rossyi kierował. Uciążliwe warunki, jakie w tem zdarzeniu przyjęli kommissarze Polscy, dowodzą w mniemaniu naszem słabość charakteru Jana III. Ten Monarcha ujęty prośbami Innocentego XI Papieża i Leopolda Cesarza, odstąpił krajów Zadnieprskich, Smoleńska i Kijowa Rossyi, w celu wciągnienia jej do ligi Chrześciańskiej przeciw Turkom i Tatarom. Tym sposobem poświęcił Jan III bezpośrednie dobro kraju swego polityce obcych mocarstw.
Autor tego medalu w napisie jego naśladować chciał podobno medale dawnych Rzymskich Cesarzów, którym, jak wiadomo, przydomki dawano od zwycięst odniesionych lub zawojowanych krajów; tak i tu czytamy słowa Dacius, Turcicus, Tartaricus dla tego, że Król Jan był wtargnął do Wołoskiej ziemi i że po kilkakrotnie zgromił Turków i Tatarów."



